Kolega od SEO powiedział mi, że powinnam zacząć pisać bloga. Przyjęłam to mniej więcej tak, jak przyjmuje się pytanie: „A może zrobimy remont przed świętami?”. Chłodno. Bardzo chłodno. Bo co ja mam niby pisać? I czy ktoś to w ogóle przeczyta?
Ale potem pomyślałam o sobie z czasów liceum. O moich pamiętnikach, których mam nadzieję, nikt nigdy nie znajdzie. Pisałam je codziennie, z pełnym przekonaniem, że moje nastoletnie życie jest materiałem na sagę. I jakoś to leciało. Może więc blog o wnętrzach też „poleci”? Może przeczyta go Mama. Albo Babcia. No i jest już dwóch czytelników, więc nie mogę powiedzieć, że piszę w próżnię.
A skoro zaczynam dział z wpisami o projektowaniu, to naturalne, że będę tu przemycać to, co obserwuję na co dzień w pracy architekta wnętrz w Gliwicach. W Good Home Studio kochamy wnętrza, ale nie kochamy nudy — a 2025 zapowiada się absolutnie bez-nudny.
Kolor powraca — projektowanie wnętrz w Gliwicach w zupełnie nowej odsłonie
Jest sobota. Obok mnie na ekranie render — przedpokój w kamienicy, kobaltowa ściana, dużo światła. I ja, z kubkiem kawy, patrząca na to wszystko z uczuciem… ulgi. Bo w tym roku wreszcie kończy się era beżo-szarości.
Moccka Mousse od Pantone? Hm. Nie czuję jej. Za to czuję kolory, które żyją. Kobalt. Czerwień. Pomarańcz. Fiolet. Neonowa zieleń. Żółć.
Projektowanie wnętrz mocno skręci w tę stronę. Już widzę to w rozmowach z klientami — odwaga rośnie, a beż zaczyna być traktowany bardziej jako tło niż jedyna słuszna opcja.
Jeśli szukasz architekta, który pomoże Ci poukładać kolory, materiały i światło tak, by Twój dom nabrał charakteru, to w Good Home Studio właśnie tym żyjemy:
projektowanie wnętrz Gliwice
architekt wnętrz Gliwice
Materiały, które będą rządzić w 2025
Obserwuję powtarzający się trend — i bardzo mnie on cieszy. Do wnętrz wracają:
- transparentne materiały,
- metal,
- ceramika,
- no i oczywiście vintage.
W 2025 projektowanie wnętrz stanie się bardziej odważne, eklektyczne i oparte na rzeczach, które mają historię. Zresztą… zawsze powtarzam klientom, że wnętrze bez kilku „znalezionych” przedmiotów wygląda trochę jak świeżo otwarty hotel.
Powrót do modernizmu, postmodernizmu i lat… wielu
Sama wróciłam ostatnio do książki „Design XX wieku” Judith Miller — dostałam ją po praktykach i od tamtej pory zawsze stoi przy biurku.
Kiedy projektuję mieszkania w kamienicach w Gliwicach, inspiruję się właśnie tamtymi epokami: latami 50., 60., 70., 80.
Ta książka to idealna przypominajka, jak bardzo design był kiedyś odważny. Jak potrafił bawić się formą. I chyba tego właśnie zaczynamy znowu potrzebować.
Odwaga zamiast zabudowy pod sam sufit
Ostatnio w Good Home Studio zauważamy coś bardzo ciekawego — klienci zaczynają odchodzić od zabudowy na wymiar, która wypełnia całą ścianę. Wchodzimy w erę:
- wyszukanych, wolnostojących mebli,
- unikatowych dodatków,
- historii schowanych w lampach, krzesłach, ceramice.
Znudziły nas idealne boxy. Potrzebujemy duszy — nawet jeśli trzeba po nią pojechać na targ staroci lub przekopać OLX.
Sama ostatnio znalazłam tam rattanowe hokery marzeń (niestety z Trójmiasta, a właścicielka nie wysyła — klasyka).
Polecam Ci stronę, na którą wpadłam ostatnio podczas szukania lamp: https://lata60-te.pl/
Zachwycające rzeczy. Ale jeszcze bardziej zachwyca to, że te przedmioty naprawdę coś przeżyły.
Projektant wnętrz Gliwice — czyli o współpracy, która zawsze zaczyna się rozmową
Choć początek roku był spokojny, czuję podskórnie, że te dobre, kolorowe projekty dopiero się szykują. Szukam klienta, z którym zrozumiemy się bez słów (zdarza się częściej, niż myślisz). Klienta, który zaufa i pozwoli popłynąć trochę dalej niż beż + beż.
Jeśli właśnie szukasz osoby, która poprowadzi Cię przez ten proces — od pierwszej wizji po realizację — to tutaj możesz do nas napisać: skontaktuj się z nami.
Z przyjemnością stworzę z Tobą coś unikalnego.
- AI: Złodziej pracy czy projektowy asystent? Jak zaprzyjaźniłam się ze sztuczną inteligencją
Często słyszę pytanie: „Czy nie boisz się, że AI zabierze Ci pracę?”. Przecież wystarczy wrzucić zdjęcie pokoju do darmowej aplikacji i w sekundy dostać „gotowy projekt”. Czy to koniec ery architektów? Sprawa jest znacznie ciekawsza, niż mogłoby się wydawać. Prawda jest taka, że sztuczna inteligencja nie jest moim rywalem. Jest moim najzdolniejszym stażystą, który… Dowiedz się więcej: AI: Złodziej pracy czy projektowy asystent? Jak zaprzyjaźniłam się ze sztuczną inteligencją - Architekt wnętrz oczami nastolatków – kreatywne warsztaty w szkole podstawowej
Czy praca architekta to tylko wybieranie koloru poduszek? Choć zawód ten zyskuje na popularności, wciąż bywa mylony z dekorowaniem. Ostatnio miałam ogromną przyjemność zmierzyć się z tym mitem podczas warsztatów w jednej z gliwickich szkół podstawowych. Moimi słuchaczami byli siódmoklasiści – młodzi ludzie, którzy już za rok staną przed pierwszymi poważnymi wyborami zawodowymi. … Dowiedz się więcej: Architekt wnętrz oczami nastolatków – kreatywne warsztaty w szkole podstawowej - Design, który zarabia: Dlaczego ultramaryna i łosoś sprzedają lepiej niż „bezpieczny beż”?
Większość mieszkań inwestycyjnych na Śląsku cierpi na tę samą przypadłość: „bezpieczny beż”. Choć neutralne barwy wydają się rozsądnym wyborem, w 2026 roku – przy ogromnej podaży nieruchomości Premium – bycie „bezpiecznym” staje się ryzykowne. Dlaczego? Bo bezpieczne wnętrza są niewidoczne. W Good Home Studio udowadniamy, że odważne połączenia kolorystyczne to nie artystyczna fanaberia, lecz… Dowiedz się więcej: Design, który zarabia: Dlaczego ultramaryna i łosoś sprzedają lepiej niż „bezpieczny beż”?